Postaw sobie aspidistrę, nie bez powodu nazywają ją "rośliną z żeliwa". Ona zniesie mrok, suche powietrze od grzejników i to, że podlejesz ją tylko raz w tygodniu, jak sobie przypomnisz. Inną opcją jest epipremnum złociste – to takie pnącze, które bardzo łatwo prowadzić, a jak liście zaczną lekko wiotczeć, to znak, że czas na odrobinę wody. Fajne jest to, że te rośliny przy okazji trochę oczyszczają powietrze, co w klimatyzowanych pokojach robi różnicę. Największy błąd to przelewanie takich roślin, więc taki "zapominalski" styl opieki paradoksalnie może im wyjść na dobre.